Trafiłam na nią przypadkiem, w jakiejś księgarni na przecenie za 10 zł. Wciągnęła mnie na długie godziny, choć potrafiłam się bez problemu od niej oderwać (czego czasami nie potrafię). Tytuł może być mylny, tak samo jak i obrazek na nim. Jeśli ktoś się spodziewa tkliwego romansu z Leonardem DiCaprio w roli głównej, zawiedzie się. Książka opowiada o miłości i poświęceniu się dla rodzeństwa. Perypetie bohaterów są momentami zaskakujące, momentami nudne jak flaki z olejem. Ciężko recenzować książkę nie zdradzają jej głównego wątku, mogę jednak powiedzieć tak: motyw RMS Tytanic przewija się przez całą książkę, jednak historia tylko na początku odbywa się na pokładzie statku. Jest to raczej opowiadanie o życiu rodziny po przeżyciu takiej tragedii. Jeśli ktoś lubi czytać to polecam, jeśli ktoś jednak czyta tylko "super" książki to może się zawieść. Mi się ona spodobała, przeczytałam ją trzy razy, a wczoraj zakupiłam kolejną książkę tej autorki.
Książkę oceniam 4/6